„Dzieci imigrantów” stały się viralowymi supergwiazdami, przenosząc vlogi podróżnicze na wyższy poziom

Trójka brytyjskich przyjaciół wywróciła do góry nogami gatunek filmów podróżniczych na YouTube , odwiedzając ojczyznę swoich rodziców imigrantów. Teraz, chcąc uczynić podróżowanie swoją pracą na pełen etat, planują wydać „najlepszy jak dotąd serial”, który ma ukazać się na początku września.
Bangladesz, Maroko i samozwańcza republika Somalilandu nie są najpopularniejszymi kierunkami podróży vlogerów, ale urodzeni w Londynie Abu Finiin, Kayum Miah i Zak Hajjaj dostrzegli w nich szansę na poznanie samych siebie i innych, a także na pokazanie kultury swoich przodków z perspektywy innej niż zachodnia.
Przyjaciele, którzy chcą przejść na pełnoetatowy vlog, opowiedzieli o genezie nazwy swojego kanału: „Kids of the Colony”. Abu, jako dziecko somalijskich imigrantów, studiujący na Uniwersytecie Oksfordzkim, chciał poznać byłe kraje kolonialne, z których pochodził wraz z przyjaciółmi. Kayum pochodzi z Bangladeszu, a Zak ma angielskie i marokańskie korzenie.
CZYTAJ WIĘCEJ: Aldi publikuje pełną listę 11 nowych sklepów, które zostaną otwarte w tym roku CZYTAJ WIĘCEJ: „Moja suknia ślubna kosztowała 350 funtów i została uszyta w ciągu 24 godzin – ale poziom szczegółowości jest niesamowity”
Abu mówi w wywiadzie dla „The Mirror” : „Chciałem nazwy takiej jak »dzieci imigrantów«. Dzieci Kolonii właśnie tak to brzmiało”. Próbował przedstawić ten pomysł kilku firmom produkującym media, ale ostatecznie został odrzucony. Powiedziano im, że powodem jest to, że ich pomysł „zazwyczaj sprawdza się tylko w przypadku celebrytów”.
Nie mając dużego budżetu ani studia, trio zebrało przyjaciół i wyruszyło do Bangladeszu, aby rozpocząć zdjęcia do serialu. Przemierzali ulice Dhaki i spotkali dziadka Kayuma, który twierdzi, że ma 120 lat.
Ich gadatliwy styl vloga, wciągający film i główny przekaz przyciągnęły ponad 100 tysięcy widzów. Ich kanał ma obecnie prawie 30 tysięcy subskrybentów, a ich filmy w mediach społecznościowych gromadzą setki tysięcy wyświetleń.
Od tego czasu cała trójka odwiedziła Maroko, skąd pochodzi ojciec Zaka, oraz Somaliland, angażując się w codzienne życie: od zdobywania lokalnych miejsc pracy po grę w piłkę nożną z miejscowymi dziećmi. Zak opowiada: „Zabraliśmy do drużyny piłkarskiej mnóstwo miejscowych dzieciaków. Nie znam języka, podobnie jak Kayum, ale mimo to staraliśmy się uczyć dzieci”.

Jedną z ulubionych przygód Abu była podróż do Somalilandu, kiedy on, Kayum i Zak pracowali na dachu cysterny z wodą dowożącej ją do różnych domów – kiedy wpadli na jego babcię. „Nie widzieliśmy jej podczas tej podróży, a pierwszą rzeczą, jaką zobaczyła, była nasza trójka na dachu cysterny z wodą w kombinezonach. Pomyślała sobie: »Co do cholery?«” – żartuje.
Podróże dały im również okazję do refleksji nad własnym życiem. Kayum szczególnie zapamiętał wizytę w jednej z somalilandzkich kawiarni z grami. „Poszliśmy do jednej, która znajdowała się w niezbyt przyjemnej okolicy. Były tam konsole PS2, a światło ledwo działało i zdarzały się przerwy w dostawie prądu” – mówi.
„[Dało mi] pokorę… Doceniam to, że dorastanie [w Wielkiej Brytanii] dało mi wiele możliwości, których wiele osób nie ma od urodzenia. Nawet takie rzeczy jak konsola do gier, którą mam w domu i na której prawie nie gram, a którą ci faceci uwielbiają”.
Abu mówi, że te doświadczenia wyróżniają się, ponieważ pokazują, jak bardzo ich filmy są nieskryptowane. Serial „Somaliland” został nakręcony głównie w promieniu jednej mili, aby zachować „prawdziwe i autentyczne” przedstawienie kultury. Mówi: „Dla mnie zawsze chodziło również o stworzenie przestrzeni dla imigrantów drugiego pokolenia, aby mogli odkrywać swoją tożsamość”.
Wpływ serialu był ogromny, zdobył on liczną widownię i spotkał się z pozytywnymi reakcjami widzów. Abu wspomina, jak „wzruszające” to było, „ponieważ [on] nigdy nie miał takiej reprezentacji w dzieciństwie”. Dlatego był zaszczycony, że mógł zapewnić tę reprezentację innym.

Seria o Bangladeszu otrzymała „ogromne wsparcie ze strony społeczności bengalskiej”, podobnie jak seria o Somalilandzie, również ze strony społeczności somalijskiej. Abu mówi: „Rodzice pisali do mnie, że mam coś do pokazania moim dzieciom, skąd pochodzą”.
Oprócz poznawania różnych kultur, zdobyli również wiedzę na temat produkcji filmowej, co „również stanowiło dużą naukę w kontekście produkcji serialu”.
Mają nadzieję, że widzowie odczują korzyści z oglądania ich filmów. Chcą, aby „dzieci imigrantów”, takie jak oni, „były dumne ze swojego dziedzictwa”. Abu podkreśla, że chcieli „stworzyć program”, w którym „dzieci będą mogły zobaczyć swój kraj w pozytywnym świetle i pomyśleć: 'OK, tak, stamtąd pochodzę'”.
Dodaje: „Mam nadzieję, że ludzie poczują z tego powodu dumę, poczucie reprezentacji, poczucie przynależności, zrozumienie, że twoi rodzice pochodzą z jednego miejsca, a ty pochodzisz z zupełnie innej kultury i po prostu musisz znaleźć tę równowagę”.

Kayum zgadza się, że ich seria prezentuje „bezstronną opinię” na temat ich krajów, ponieważ nie mają „świetnej reprezentacji medialnej”, więc chcą pokazać obiektywny punkt widzenia. Abu dodaje: „Kiedy podróżujemy, nie chodzimy do eleganckich restauracji ani nie zatrzymujemy się w hotelach. Dbamy o to, żeby wszystko było bardzo autentyczne, bo chcemy, żeby ludzie zobaczyli, jak wygląda życie”.
Zasięg ich filmów dotarł do takich osób jak gwiazdor NBA Kyrie Irving, który obserwuje ich na Instagramie . Wspominają o opublikowaniu ich przez Complex oraz o byłym piłkarzu i osobowości medialnej, Ianie Wrighcie, który polubił jeden z ich filmów.
Jeśli chcesz poznać więcej takich historii, zapisz się na nasz cotygodniowy newsletter The Weekly Gulp . W ten sposób zespół Audience U35 redakcji The Mirror wyselekcjonuje najgorętsze historie, poruszające wywiady i viralowe porady dotyczące stylu życia, które trafią prosto do Twojej skrzynki odbiorczej.
Grupa wyjaśnia, jak zamierzają poszerzyć swoją ofertę, zachowując jednocześnie autentyczność. Opowiadają o tym, jak niedawno nakręcili serię o Albanii i twierdzą, że jest to „najlepszy serial jak dotąd”. Dzięki poprzednim podróżom udoskonalili zdobytą wiedzę i sprawili, że seria ma wszystko: „jest naturalna, swobodna, spontaniczna, a jednocześnie stawia pewne wyzwania”.
Zapytany, czy w serialu pojawią się nowe elementy, Abu odpowiada: „Po prostu robimy najdziwniejsze rzeczy, jakich nikt nigdy nie zrobił. I po prostu nie widzę, żeby inni YouTuberzy to robili, bo uważam, że mają za dużo pieniędzy i zbyt wygodne życie, żeby podejmować ryzyko”.

Udzielają niewiele informacji na temat swojego kolejnego serialu, który będzie śledził podróż chłopców po Wielkiej Brytanii. „To serial odliczający czas, w którym podróżujemy po Wielkiej Brytanii. Tym, co go wyróżnia, będzie niezwykle interaktywny. To ludzie będą dyktować im, jak potoczy się ich podróż po kraju” – zdradza Abu.
Będą codziennie publikować relacje ze swoich podróży, „informując ludzi, w jakim mieście [są]”, a każdy, kogo spotkają, będzie miał szansę wyrazić, co chcieliby, aby trio zrobiło. To coś oryginalnego, czego nigdy wcześniej nie robili i mają zamiar wyruszyć w podróż jeszcze w tym miesiącu.
Na koniec zapytano ich, jakiego jednego słowa lub zdania użyliby do opisania swoich treści. Abu powiedział, że dla niego było to „przedefiniowanie podróży”. Kayum również krótko i zwięźle, pisząc „pełne akcji”, a Zak dodał, że ich treści są „jednocześnie autentyczne i chaotyczne – wyruszamy w drogę, nic nie jest sztuczne ani zaplanowane… wszystko jest pełne akcji, ale wszystko jest autentyczne, nasze własne”.
Pomóż nam ulepszyć nasze treści, wypełniając poniższą ankietę. Chętnie poznamy Twoją opinię!
Daily Mirror